Na swoim koncie mam już pełno oskarżeń, wizyt na komisariacie itd. A ja coraz bardziej się w to zagłębiam. Lubię spotkania z glinami. Ich irytujące miny, gdy są przeze mnie wyśmiewani.
Bezcenne. Poza tym dużo imprezuje. Tyle lasek co przeleciałem, na pewno nie zmieściło by się w ,,Gorącej 100,,. Nadal to robię. Zostałem kilka razy posądzony o gwałt. Ale przez możliwości mojego portfela, zawsze w szybkim czasie wychodzę z więzienia. Moje życie pełne jest takich akcji. Pełno wrażeń. Nie ma tkz. "RUTYNY". Jestem w 100% pewny że nie zmierzam się zmieniać.,,
Siedzę na parapecie, oparty o ścianę obok okna. Jestem już na odwyku, a zarazem w więzieniu 10 miesięcy. Czytam ten list chyba po raz tysięczny.. Po chwili jednak wyciągam zapalniczkę i go podpalam. Zostaje sam popiół, który odlatuje daleko na wietrze. Nadal zastanawia mnie jak mogłem być takim idiotą. Oszukiwałem samego siebie. Do głowy napływają mi wspomnienia, a do oczu cisną łzy. Z tego wszystkiego cieszę się tylko, że mój ,,ojciec,, nie żyje. Zabiłem go, tak jak on zabił najważniejszą osobę w moim życiu. Moją mamę.
Nazywam się Justin Bieber, a oto moja historia sprzed 6 lat...
****************
Hey. Mam na imię Klaudia.
(Właściwie to nie wiem co mnie zainspirowało do pisania takiego bloga xD)
Mam tylko nadzieje, że wam nie przynudzałam aż tak bardzo i że prolog się podoba ;)
~Claudia~